Posty

Wyświetlam posty z etykietą stres

I am going to talk to some food about it.*

Rzeczy poszły dziś nie tak. Malutkie różne bzdurki, które do kupy razem wpędziły mnie w stan kompulsywnego zjadania orzeszków i wywołały potrzebę poleżenie na kozetce. Już o 6.30 się zaczęło od przypalenia kaszy. I to wcale nie było tak, że nastawiłam kaszę i zapomniałam, że się gotuje, woda wyparowała i wiadomo... nie, tak nie było. Ja w ogóle zapomniałam nalać wody. Kasza się usmażyła, a potem zmieniła w pół kilograma węgla. Będzie jak raz na zimę. Mam węgiel groszek, komu komu? Potem przy rozpakowywaniu zmywarki wylałam sobie kubek zimnej wody do kroksa. To był taki kubek co się obrócił samoistnie pod wpływem siły koriolisa czy innej siły odśrodkowej występującej tylko w zmywarkach. Potem Dziecko wydało z siebie serię kaszlnięć grzechoczących. Potem Dziecko rozprowadziło plastolinę ciemnozieloną po dużym pokoju. Potem byłam w pracy i telefon dzwonił zawsze jak wychodziłam z pokoju. Potem dostałam dwudniowego bana na przedszkole - nie wolno zarażać, trzeba iść do lekarza, sio do domu...

Pacjentka nr 215

No i dopiero co pochwaliłam się moją stabilną sytuacją mentalną, aż tu nagle niespodzianie o godzinie 4.35 obudziłam się w ciemnym i wilgotnym pokoju z sapiącym i włochatym demonem stresu czającym się w kątku mojego umysłu. Przepraszam, czy leci z nami psychoanalityk? Jedno kościste odnóże demona to wybór przedszkola. Drugie , najbardziej owłosione, jak zrobić zakupy, a potem jedzenie, spełniające jednocześnie niżej wymienione warunki: dietetyczne, zdrowe, typowe polskie, wegetariańskie, proste w wykonaniu, z sosem, bez nabiału. No i smaczne, pfff. Trzecie , z czternastoma przeginającymi się stawami, to jak zwiedzić Warszawę w 8 minut? Czwarte , ociekające krwią, jak spakować się jednocześnie na wakacje na wsi, trzy delegacje z czego jedną zagraniczną lotniczą, wesele i kilka dni roboczych w biurze? Piąte , karłowate, to czy będzie pogoda? No jakaś będzie, ale czy będzie pogoda? Szóste , to zakończone pazurem, to strach przed kredytami i starością. Ma 6 odnóży? Tylko 6? Na pewno? Eeee,...