Posty

Wyświetlam posty z etykietą meble

Co tam

Mam wysprzątane mieszkanie, śpiące Dziecko, stepy akermańskie na balkonie, brzuszysko wokół pasa, nową komodę a w niej nowe talerze, lekki szum w głowie i dwa gary pysznego jedzenia. Żaden Zygzak nam nie zginął, ale też żaden się nie odnalazł. Zero planów na popołudnie. To chyba udany weekend. Chociaż nie padało (vide stepy na balkonie). Dziecko zaliczyło dziś swoją pierwszą ucieczkę DO domu. Po prostu wyszło z kościoła i ruszyło przez plac, parking, ulicę, gdzie je dogoniłam. Anioł Stróż czuwał, ale przecież nie o to chodzi.

3 mm kłopotów

Oburzające jest co wyczynia pani właścicielka Zakładu Meblowego Abja z Kraczewic. Dwa razy nie stawiła się w umówionym terminie na pomiar, więc zrobiła mebel na oko. I tak nieźle, bo tylko 3 mm za długi, potem na mnie nakrzyczała z siedem razy przez telefon, że jestem trudno uchwytna, a na koniec rzuciła słuchawką i dowaliła mi do rachunku koszt przeróbki ponownego transportu. Odradzam. ABJA W KRACZEWICACH. Nie polecam. Mam nadzieję, że im to wskoczy do wyszukiwarki. No. Poza tym to widziałam oberwanie chmury. Chmura oberwała się spektakularnie na mnie, przy czym słońce nie przestało walić mnie po oczach. Tak więc jechałam w strugach wody, wycieraczki na najwyższych obrotach, a ja jak gwiazda w okularach przeciwsłonecznych. Do tego spadł grad i przywiało biały szkwał. Grad wpadł do basenu i ostudził wodę oraz potłukł miętę w ogrodzie. Ładnie pachniało potem mojito :) Ogólnie było cudownie chodzić sobie na bosaka po takiej wymytej cieplutkiej trawie. Jak już grad się roztopił ofkors. I ...